Autor: Monika

Inny, czyli fajny

Ta książka w atrakcyjny sposób pokazuje dzieciakom, że inność to żaden powód do wstydu. Ba, tylko inność pozwala wybić się z szarej masy, a czasem także osiągnąć wielkie rzeczy. Albo co najmniej przeżyć niezwykłe przygody, na przykład takie, jakie są udziałem trójki bohaterów książek Katarzyny Gacek. Naznaczone innością dzieciaki powracają w drogim tomie serii Supercepcja. Podwójny spisek.

Kim są Julka, Klara i Tymon?

Szkolni koledzy uważają ich za dziwaków. No bo jak inaczej nazwać dziewczynkę, która – tak jak Julka – nie zdejmuje rękawiczek nawet w upalne dni? Nie mają pojecia, że nastolatka jest tysiąc razy bardziej wyczulona na dotyk niż ktokolwiek inny, ale Julka wie, że nie ma sensu im tego tłumaczyć. I tak nie uwierzą. Równie dziwacznie zachowuje się Klara. Ta z kolei nie rozstaje się z nausznikami, cały czas nosi je na głowie. Zdziwionym taką ekscentrycznością nauczycielom podsuwa lekarskie zaświadczenie o… nadsłyszeniu. Trudno uwierzyć, ale to prawda. Dziewczynka ma rzeczywiście rewelacyjny słuch, tysiąckrotnie bardziej czuły niż inni. Anomalia trzeciego z tej trójki, Tymona, nie rzuca się w oczy, ale chłopak dobrze wie, że on również mocno różni się od reszty ludzi. Jego z kolei natura wyposażyła w smak absolutny…

Wyjątkowo czuły słuch, doskonały smak i niezwykły dotyk – właśnie te cechy sprawiają, że tę trójkę inni (a i oni sami) uznają za dziwaków. Poczują się lepiej, gdy się spotkają. Dzieciaki chodzą do trzech różnych warszawskich szkół, ale któregoś dnia połączy ich przypadkowe spotkanie. Jak można się spodziewać będzie to początek przyjaźni, a potem całej masy niezwykłych przygód.

Niezwykła trójka i klejnoty Imperium Brytyjskiego

Pierwszy tom serii „Supercepcja. Początek” bardzo spodobał się młodym czytelnikom, a wszystko wskazuje na to, że druga część będzie cieszyć się równym powodzeniem. Tym razem nastoletni bohaterowie będą poszukiwać przyczyny swoich niezwykłych zdolności. Przypuszczają, że kryje się ona w ich wspólnej przeszłości. I zastanawiają się, czy wiele jest ludzi, którzy podobnie jak oni mają nadzwyczajnie rozwinięte zmysły. Postanawiają ich odnaleźć, a w trakcie poszukiwań wplątują się w kolejną przygodę. Tym razem będzie to fałszerstwo i kradzież bezcennych koronnych klejnotów Imperium Brytyjskiego… Oj, będzie się działo!

Katarzyna Gacek, pisarka i scenarzystka, przyzwyczaiła młodych czytelników do wartko prowadzonej akcji i do niezwykłych zdarzeń, w jakie wplątuje swoich bohaterów. Jej książki połyka się jednym haustem. Czytelniczym przebojem była powieść przygodowa „Marek i czaszka jaguara”, z kolei kinowym hitem okazał się film „Za niebieskimi drzwiami”, do którego Gacek napisała scenariusz. Został fantastycznie przyjęty przez młodą widownię, bijąc rekordy frekwencyjne. Czy druga część „Supercepcji” również zaskoczy czytelników niezwykłym splotem wydarzeń? Warto sprawdzić!

 

 

Dobrze, lecz nie wybitnie?

Do sięgnięcia po tę książkę przekonało mnie jedno krótkie zdanie. „Wciąga bardziej niż Jo Nesbo, ma w sobie więcej mroku niż Stieg Larsson”. Widząc taką zachętę, jako fanka zarówno Stiega Larssona, jak i Jo Nesbo stwierdziłam, że nie mogę przejść obojętnie obok nowej powieści Stefana Ahnhema. „Motyw X” jest czwartą odsłoną przygód Fabiana Riska, który stawia czoła szwedzkim przestępcom. Przyznam, że nie czytałam innych książek z cyklu o Fabianie Risku, więc momentami musiałam zdawać się na swoją intuicję jeżeli chodzi o niektóre wątki.

Fabuła

Książka kontynuuje historię tam, gdzie zakończyła się ona w „Osiemnaście stopni poniżej zera”. Głównym bohaterem jest Fabian Risk, który przebywa akurat na urlopie, aby móc zająć się rodziną. W momencie kiedy Risk udaje się na zasłużony odpoczynek miasto zaczyna tonąć w chaosie, ma miejsce brutalna zbrodnia, w której zostaje zamordowany chłopiec z Syrii. Następnie ofiarą staje się pracownik supermarketu, a każda kolejna zbrodnia ukazuje, że motywem morderstw może być rasa ofiar. W wyniku tego, że koledzy Fabiana nie radzą sobie ze sprawą zmuszony jest on na powrót do pracy. Trochę mnie zawiódł ten typowy zabieg ukazujący główną postać jako tę, która jako jedyna może sobie poradzić z problemem, spodziewałam się bardziej kompleksowej „obudowy” postaci.

Wątki

Jak już wspomniałam, nie czytałam poprzednich pozycji z cyklu. Nie przeszkadzało to aż tak w samej lekturze, lecz wydaje mi się, że gdybym jednak rozpoczęła czytanie cyklu od początku, pewne sprawy byłyby dla mnie bardziej oczywiste i wyraźne. Mówi się trudno. Domyślać się mogę, że niektóre wątki rozpoczęte w poprzedniej książce są tutaj zamykane, jak sam fakt, czemu naszym bohaterem targa poczucie winy, które zmusza go do urlopu. Jednocześnie w pierwszej części książki równie wiele nowych wątków otwiera sobie drzwi i po prostu ich nie zamyka. Wiadomo, dobre zawieszenie akcji, jeszcze nigdy nie zaszkodziło, jednak momentami czułam niedosyt, że jakaś sprawa nie ma dokładnego zamknięcia, inna ma je w połowie, a jeszcze kolejne została ledwie muśnięta.

Dalsza część

O ile pierwsza część „Motywu X” mogła wydawać się monotonnym maratonem, tak druga bardziej przypomina sprint. Wszystkie wątki nagle zaczynają się przeplatać i nadawać sobie nawzajem sens. Czytelnik może mieć wrażenie, że momentami nie nadąża za bohaterami, nie ma czasu na dogłębną analizę, bo musimy utrzymać tempo, żeby nie zgubić postaci z pola widzenia. Jednak na kilka chwil przed dotarciem do mety coś znowu zwalnia i pozostawia pewien rodzaj pustki.

Podsumowując jest to warta przeczytania książka, bo kiedy przebrniemy przez pierwsze strony, akcja nabiera szokującego tempa i znowu zwalnia, co daje pewne odczucie kolejki górskiej. Jednak chyba warto wcześniej przeczytać poprzednie części, przynajmniej w moim odczuciu.

 

 

Green Witch. Magia ziół, kwiatów, olejków eterycznych i innych darów matki natury

Współczesny człowiek szuka najlepszych rozwiązań, by wspomóc swoje zdrowie. Organizm narażony jest na ciężkie próby. Świat intensywnie się zmienia, a warunki, jakie na nim panują są coraz gorsze. Powietrze jest słabej jakości, mnóstwo w nich zanieczyszczeń, które upośledzają nasz układ oddechowy i negatywnie oddziałują też na inne układy i organy naszego ciała. Żywność zawiera wiele konserwantów, a jak wiadomo „jesteś tym, co jesz”. Jak możemy dobrze funkcjonować, kiedy dostarczamy naszym tkankom najgorszego rodzaju pożywienia? Kiedyś ludzie sami produkowali to, czym się żywili. Jedli tylko to, co uprawiali lub hodowali. Dzisiaj to prawdziwa rzadkość. Wszystkie te elementy wpływają negatywnie na człowieka. Dochodzi jeszcze do tego stres, który sieje prawdziwe spustoszenie. Chroniczny prowadzi do wielu chorób,  z których niektóre mogą zakończyć się nawet śmiercią. Do tego jeszcze coraz słabsza kondycja psychiczna. Ludzie nie potrafią odpoczywać i relaksować się. Ciągle czują się spięci, nie radzą sobie ze swoimi emocjami. Prawdziwym wybawieniem w takich przypadkach wydaje się być natura, która zawiera wszystko, czego tak naprawdę potrzebujemy. Wystarczy tylko z tego skorzystać. Z pomocą przychodzi nam książka Green Witch. Magia ziół, kwiatów, olejków eterycznych i innych darów matki natury” Murphyego Hiscocka Arina. W przystępny sposób dowiadujemy się z niej, jak korzystać z dobrodziejstw naturalnych.

Charakterystyka „Green Witch. Magia ziół, kwiatów, olejków eterycznych i innych darów matki natury”

Wydawca zachęca nas do przeczytania tego poradnika tym, że zioła, kwiaty oraz oleje eteryczne mają niebywałą moc uzdrawiania. Green Witch to współczesna wiedźma, która stanowi połączenie pasjonatki przyrody, zielarki oraz szamanki o cechach uzdrawiających. Otrzymuje te wszystkie dary z mocy wszechświata, kryształów oraz spuścizny ziemi, podążając tak, jak sama natura jej wskazuje. Niektórzy mają w sobie podobne zdolności, inni muszą je odkryć dopiero. Niezależnie od tego na jakim jesteś etapie, warto sięgnąć po tę pasjonującą lekturę i stosować się do zawartych w niej wskazówek. Poradnik przekazuje m.in. jak wykorzystać znajdujące się w pobliżu zioła oraz kwiaty, jak przygotować olejki eteryczne, eliksiry oraz sole do kąpieli o zbawiennych właściwościach prozdrowotnych, jak prawidłowo czerpać z naturalnych mocy, jak wpłynie na nasze życie podążanie zgodnie z naturalnym rytmem pór roku, a także jakie rytuały pozwalają osiągnąć najlepsze efekty w zjednoczeniu się ze światem przyrody. Wystarczy otworzyć serce i umysł, by cieszyć się życiem i zdrowiem w pełni.